Wednesday, 29 July 2015

Miss Ery

Gencon 2016 is just around the corner so I thought it's about time I finally painted my Miss model from 2015. Last year we got a model called Miss Ery - an alternative Teddy. And for those unfamiliar with the concept - a Miss model is a limited miniature available during Gencon for "free" as long as you spend at least $100 on Wyrd products. 
I didn't really know how to start with it. There are many flat surfaces, some random patches of material, and its claws are long and straight. In the end I went for a yellowish-gory look with bloody patches of skin attached to its body. I chose yellow for the main body part as I use brown color for bases of my Neverborn and I didn't want it to blend in too much.
This is actually the first Malifaux model I've worked on with an airbrush. I basecoated it black and then sprayed in a highlight of dark and bright brown. I followed that with another highlight of yellow. It looked really nice at that point, delicate, smooth highlights - not what I wanted for an old twisted and gruesome Teddy Bear. I started adding some  highlights, this time with more contrastive shades. I finished the gory look by adding Bloog for the Blood God technical paint and adding some dark brown ink to the recesses.

Gencon 2016 zacznie się dosłownie za chwilę, a więc pomyślałem że dobrze by było w końcu pomalować ubiegłoroczny model Miss. W 2015 Wyrd wydał model o nazwie Miss Ery - alternatywę dla Teddy'ego. Dla niewtajemniczonych - model Miss to limitowana figurka dostępna co roku na targach Gencon "za darmo", dodawana do każdego zamówienia powyżej $100.
Nie bardzo wiedziałem jak się za nią zabrać. Jest na niej sporo płaskich powierzchni, kilka losowych łatek i długie, proste pazury. Ostatecznie wybrałem żółtawo-krwawy zestaw kolorów z zakrwawionymi płatami skóry przyczepionymi do ciała. Wybrałem żółty olor, ponieważ używam brązu do podstawek moich Neverborn i nie chciałem żeby misiek zlewał się kolorystycznie z tą częścią. 
To tak naprawdę pierwsza figurka do Malifaux, którą malowałem aerografem. Nałożyłem czarny podkłąd i rozjaśniłem dwoma odcieniami brązu. Następnie psiknąłem jeszcze jedno rozjasnienie, tym razem żółte. Na tym etapie wyglądało to bardzo ładnie - delikatne, płynne przejścia między kolorami - nie o taki efekt chciałem uzyskać malując starego, pokręconego i makabrycznego Miśka. Zacząłem pędzlem dodawać kolejne, tym razem bardziej kontrastowe rozjaśnienia. Krwawy wygląd dopełniła farbka techniczna Blood for the Blood God i odrobina ciemnobrązowego tuszu w zagłębieniach. 


Miss Ery, just like any Teddy model, is a truly fearsome fighter. She is an expensive one but at 11 soulstones there's both Terrifying 13, Impossible to Wound (and damage flips against this models can't be cheated), and Regeneration +2 to keep her alive before she can gobble up her target. Miss Ery can also use a (0) action to move up to 8' as long as she succeeds on a Wp duel (which can be hard with a Ca of 4). Still, if she succeeds, she gets + to attack actions against the target and gets a free Ml attack if the target was within 6'. And if that wasn't enough, she can always hit a target three times with a Flurry (even four times with her 0 action)..

Miss Ery, jak przystało na odpowiednika Teddy'ego, to naprawdę przerażający wojownik. Należy do drogich modeli, ale przy 11 soulstonach ma Terrifying 13, Impossible to Wound (flipy na damage przeciwno niej nie mogą być cheatowane) i Regenerację +2, co powinno utrzymać ją przy życiu wystarczająco długo, żeby mogła pożreć swój cel. Miss Ery posiada też akcję za (0), która przy wygranym pojedynku na Wp pozwala jej przemieścic się o 8 cali (co nie zdarzy się zbyt często przy niskim Ca 4). Jednak jeśli już się uda, to dostaje + do ataków przeciwko modelowi, do którego się przysunęła i ma jeden bonusowy atak, pod warunkiem, że cel był w zzasięgu 6 cali. I gdyby tego było mało, ma jeszcze zawsze możliwość trzepnąć trzy razy w turze dzięki Flurry (a nawet cztery razy przy użyciu akcji za 0).


Misery loves company (as you'll hear in lyrics of the song below), so I painted a pair of them (but only one is actually mine).
Nieszczęścia chodzą parami (jak usłyszycie w tekście poniższego kawałka), a więc pomalowałem dwa miści (chociaż tak naprawdę tylko jeden jest mój).



No comments:

Post a Comment

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...